Jedna z większych spółek skarbu państwa wciąż przyciąga uwagę. Pojawiły się głosy, że niektórzy chcieliby usunąć ze stanowiska prezesa KGHMu Radosława Domagalskiego-Łabędzkiego. Mówi się również, że słynna afera „TU POLEWAJ” w Hucie Miedzi Głogów była perfidną prowokacją.

TU POLEWAJ

O tzw. „aferze TU POLEWAJ” zrobiło się głośno kilkanaście dni temu. Dziennikarz śledczy związany z „Gazetą Polską Codziennie” Piotr Nisztor ujawnił zdjęcia z combra babskiego z okazji Dnia Hutnika urządzonego w maju br. w Hucie Miedzi Głogów. Na zabawie miały się pojawić prześmiewcze treści dotyczące katastrofy smoleńskiej, makieta samolotu z rozbitym dziobem, a na skrzydłach napis „TU POLEWAJ”. Pisaliśmy o tym w tym miejscu.

Nad KGHMem zebrały się czarne chmury. Prezes miedziowej spółki bardzo szybko zdymisjonował dyrektora Huty Miedzi Głogów Andrzeja Szydło, którego miejsce zajął Zbigniew Gostyński.

Prowokacja i rozgrywka polityczna?

Afera zaczęła się rozmywać, ale przy okazji pojawiły się głosy, że wszystko to mogła być „ustawka”. Najzwyklejsza, choć zgrabnie zaplanowana prowokacja. I faktycznie, pewne argumenty mogłyby na to wskazywać. Przykładowo, Jarosław Domagalski-Łabędzki przed objęciem funkcji prezesa KGHMu był bliskim współpracownikiem Ministra Rozwoju i Finansów Mateusza Morawieckiego (PiS). Kiedy nadzór na spółką przejął Mateusz Morawiecki, wówczas Radosłw Domagalski-Łabędzki stał się szefem KGHMu. I wszystko było jasne. Ludzie PO potracili stanowiska, zaś w ich miejsce wskoczyli ludzie związani z PiS. Ale od jakiegoś czasu ludzie z PO zaczęli wracać (np. Sebastian Wijas, Jakub Bednarek, czy Ewa Mirońska). I nad prezesem zebrały się czarne chmury.

Poza tym zdjęcia z babskiego combra, które sugerowały żarty z katastrofy smoleńskiej pojawiły się w okresie wyjątkowo wygodnym dla Prawa i Sprawiedliwości – 10 czerwca, czyli w dzień tzw. miesięcznicy smoleńskiej, a w dodatku tydzień przed urodzinami prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Mówi się też, że o całej aferze było wiadomo w kręgach rządowych już dawno. Comber babski zorganizowano 12 maja. Dlaczego więc zdjęcia z imprezy upubliczniono dopiero po miesiącu? W dodatku na 3 tygodnie przed Kongresem PiS?

Pikanterii całej awanturze dodaje fakt, że dziennikarz, który ujawnił „aferę TU POLEWAJ”, Piotr Nisztor pracuje dla „Gazety Polskiej Codziennie”. Tymczasem nie jest tajemnicą, że gazeta jest finansowana przez Prawo i Sprawiedliwość.

Czy cała ta akcja może być prowokacją? Czy wszystko tutaj ma swoje drugie, czy trzecie dno? Jedno jest pewne – Huta Miedzi Głogów stała się sławna na cały kraj.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.