Coraz więcej głogowskich połączeń kolejowych zostaje zlikwidowanych a tablica z rozkładem jazdy PKP pustoszeje. Obecnie bez przesiadki można dojechać stąd tylko do takich większych miast, jak: Zielona Góra, Wrocław, Szczecin, Przemyśl i Katowice. Nie ma chociażby dojazdu pociągów osobowych do pobliskiego Leszna czy byłej stolicy województwa – Legnicy. To ostatnie jednak ma szansę się zmienić, gdyż planowane są prace na trasie Głogów – Legnica a czas przejazdu ma być rekordowo krótki.

Kiedyś kupując bilet z Głogowa do Wrocławia trzeba było podać, przez jaką miejscowość chce się jechać – czy przez Legnicę, czy przez Ścinawę. Obecnie nie jest to konieczne, bo na trasie Głogów – Legnica kursują tylko pociągi towarowe, których prędkość nie przekracza 50km/h. Jak podaje Radio Wrocław: ograniczenia te wynikają z częstych ruchów tektonicznych związanych z działalnością kopalń „Polskiej Miedzi”. Zdaniem Piotra Rachwalskiego, prezesa Kolei Dolnośląskich, współczesna technika pozwala jednak na budowę linii konkurencyjnej dla samochodowej trasy szybkiego ruchu: Te ruchy górotworu są normalne na terenach, gdzie prowadzone są tego typu prace. Na Górnym Śląsku kolejarze radzą sobie ze szkodami górniczymi. Tam są odcinki, gdzie co roku dodaje się kilka metrów torów, by uzyskać połączenie. Nie jest to jakaś kosmiczna technologia i to wszystko można zrobić – wyjaśnia Rachwalski. 

Połączenie kolejowe, które pozwoliłoby szybko przemieścić się między miastami Zagłębia Miedziowego, byłoby atrakcyjnym rozwiązaniem nie tylko od strony turystycznej, ale i powstałaby alternatywa dla pracowników, aby dojechać do hut czy kopalń. Codziennie autobusami jeździ tu kilkanaście tysięcy pracowników – stąd wniosek, że transport zbiorowy jest dobrym rozwiązaniem.

Prezydent Lubina Robert Raczyński uważa, że to w końcu pozwoli na stworzenie kolei aglomeracyjnej: Zależy nam na budowaniu linii kolejowej Legnica – Lubin – Polkowice – Głogów. Tym bardziej, że sieć, która biegnie od Lubina na Głogów łączy wszystkie kopalnie, wszystkie strefy ekonomiczne. Jeśli my nie będziemy rozwijać alternatywnej komunikacji, to przestaniemy się rozwijać – mówi Raczyński.

Nasza redakcja dowiedziała się jednak, że obecnie planowane są prace na jednym odcinku tej trasy. Inwestorem, który przeprowadzi rewitalizację blisko 40-kilometrowej linii kolejowej Legnica – Rudna Gwizdanów jest spółka PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Zadanie to, (pn. „Prace na linii kolejowej nr 289 na odcinku Legnica – Rudna Gwizdanów) ujęte jest w Krajowym Programie Kolejowym na liście  podstawowej. Inwestycja będzie współfinansowana w ramach projektu unijnego w aktualnej perspektywie finansowej UE POliŚ 2014 – 2020.

Mówi Bohdan Ząbek z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.: Rewitalizację linii planujemy przeprowadzić w latach 2018-2020. Jest już opracowana dokumentacja przedprojektowa/ studium wykonalności/ dla przyszłych prac. W ciągu najbliższych tygodni zostanie ogłoszone postępowanie przetargowe na wyłonienie wykonawcy.

Zakres przewidzianych robót budowlanych, oprócz przebudowy samych torów, obejmuje m.in.: przejazdy kolejowe, obiekty inżynieryjne (mosty, wiadukty, przepusty), sieć trakcyjną oraz urządzenia sterowania ruchem kolejowym. Na stacjach i przystankach tej linii zostaną przebudowane perony do obowiązujących obecnie standardów. Planowana jest budowa nowego przystanku „Lubin Stadion”.

Wykonanie rewitalizacji znaczne poprawi stan linii, umożliwiając prowadzenie ruchu pociągów z prędkością do 120 km/h (towarowych do 100 km/h). Obecnie na tej linii obowiązuje maksymalna prędkość do 50 km /h i prowadzony jest tylko ruch towarowy  (15-20 pociągów na dobę). Trasa ta na dolnośląskiej sieci kolejowej pełni ważną „łącznikową” rolę pomiędzy dwoma magistralami kolejowymi: linią E 30 (biegnącą od zachodniej granicy przez Węgliniec – Legnicę – Wrocław do Przemyśla) i linią nr 273 (tzw. Nadodrzanką łączącą Wrocław – Głogów –  Zieloną Górę – Szczecin) – dodaje Bohdan Ząbek. Inwestycja ta umożliwi również płynniejsze prowadzenie ruchu towarowego.

Głównym efektem wykonanych robót będzie możliwość uruchomienia dogodnych połączeń pasażerskich pomiędzy kluczowymi ośrodkami Zagłębia Miedziowego: Legnicą,  Lubinem i Głogowem. W internecie pojawiły się już luźne szacunki, z których wynika, iż dojazd od pierwszej do ostatniej stacji na tej trasie, nie przekroczy pół godziny. W chwili obecnej, aby dojechać pociągiem z Głogowa do Legnicy, należy przesiąść się aż we Wrocławiu, przez co podróż trwa nawet 3 godziny. Czy uda się zrealizować zaplanowaną inwestycję, dowiemy się w najbliższych latach.  Wstępny, szacunkowy jej koszt to kwota ok. 250 mln zł.

Warto jednak zainwestować w dolnośląską kolej, ponieważ jej historia jest bogata i sięga aż pierwszej połowy XIX wieku, kiedy to (jak podaje http://www.koleje.szprotawa.org.pl/) 22 maja 1842 roku  dokonano otwarcia pierwszego połączenia. Była to linia Wrocław – Oława, która liczyła nieco ponad 26 kilometrów długości. Jeszcze w 1842 roku dokonano przedłużenia tej linii do miasta Brzeg. Otwarcie tego odcinka nastąpiło 3 sierpnia 1842 roku, tak więc do końca roku z Wrocławia można było koleją dojechać do Brzegu pokonując łącznie 42 kilometry. Sam dworzec kolejowy we Wrocławiu ulokowano w południowej części miasta, w pobliżu obecnego dworca głównego. Nosił on nazwę Dworzec Górnośląski a wybudowano go w 1842 roku. Następnie już w 1843 roku dokonano rozbudowy sieci kolejowej. Najpierw oddano do użytku przedłużenie linii w kierunku Górnego Śląska. Był to odcinek Brzeg – Opole, który otwarto 29 maja 1843 roku. 29 października tego samego roku otwarto połączenie Wrocław – Świebodzice. Było ono pierwszym w kierunku południowo – zachodnim. Dworzec kolejowy we Wrocławiu ulokowano na zachód od Starego Miasta, i był to obecny Dworzec Świebodzki, który nosił  wtedy nazwę Dworzec kolei Wrocławsko – Świebodzickiej.

TutajGLOGOW.pl 170-lecie kolei w Głogowie pociąg dworzec kolejarzeRok 1844 był okresem dalszej rozbudowy kolei dolnośląskich. Oddano wtedy do użytku następujące odcinki: Jaworzyna Śląska – Świdnica (tym samym Jaworzyna Śląska stała się pierwszym węzłem kolejowym na Dolnym Śląsku) oraz Wrocław – Legnica. W 1845 roku dokonywano przedłużeń istniejących szlaków. Oddano wtedy do użytku trasy kolejowe: Legnica – Bolesławie coraz Opole – Kędzierzyn – Gliwice – Świętochłowice. Już rok później nastąpiła dalsza rozbudowa, dzięki której postały połączenia: Kędzierzyn – Racibórz; Bolesławiec – Wegliniec – Iłowa – Żary – Jasień – Lubsko – Gubin; Świętochłowice – Katowice – Mysłowice oraz Jankowa Żagańska – Żagań – Szprotawa – Głogów. W następnych latach otwarto połączenia do Grodkowa, Zgorzelca oraz Nysy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.